Zabawa z dzieckiem

Jest czas na naukę, ale powinien znaleźć się czas także na zabawę. Każda pociecha lubi bawić się ze swoimi rodzicami. Nie ważne, czy to chłopczyk, czy też dziewczynka. Ważne, aby zabawę dobrać wedle uznania dziecka. Trzeba zwrócić uwagę także na to, kto bierze udział w zabawie. Poprzez wspólne spędzanie czasu rodzic umacnia więzi, co może zaprocentować w przyszłości. Dlatego nie wolno rzucać się w wir pracy lub zapominać o najważniejszych wartościach, które powinny być na pierwszym miejscu. Ważne, aby wreszcie znaleźć czas dla rodziny. To tyczy się rodziców, którzy czasami wcale nie bawią się ze swoimi pociechami. Zapracowana mama lub tata, którego nigdy nie ma w domu. To dla dziecka niedobre przykłady. Wspólna zabawa to nie tylko miłe spędzanie czasu. To także radość i przede wszystkim pokazanie, że dziecko jest w kochającym gronie.

Takie poczucie bezpieczeństwa, ciepła i miłości to bardzo wiele. Nawet dla małego dziecka, które jeszcze nie rozumie wszystkiego. Dobroć umysłowa płynąca z zabaw to nie wszystko. Możemy także zadbać o naukę poprzez zabawę. Dbamy wtedy także o sprawność fizyczną naszego dziecka. Niektóre zabawy wymagają biegania lub innych aktywnych ruchów, a to kolejny plus. Rodzice jednak podczas takich zabaw muszą mieć oczy dookoła głowy. Dzieci uwielbiają się przewracać lub wchodzić tam, gdzie nie powinny. Taki już ich urok. Chcemy zwrócić uwagę na zabawy z dzieckiem. Każda mama i każdy tata już od najmłodszych lat powinien być przy swojej pociesze. Nie ważne, czy to podczas zabaw, czy nauki. Ważne, aby dawać oparcie i dzielić razem życiowe chwile.

Nauka dziecka

Wbrew zasadom i społecznym normom, które mówią, że dziecko musi mieć czas na zabawę – warto przyjrzeć się nauce dziecka, która powinna trwać całe życie. Rodzic jest osobą, która sprawuje pieczę nad dzieckiem. Wychowanie to także nauka. Nie zostawiajmy tej kwestii tylko nauczycielom w szkole, gdyż to może okazać się zbyt mało. Czy geniuszem trzeba się urodzić? Oczywiście, że nie. Tu kwestia genów nie ma nic do rzeczy. Liczy się tylko ciężka praca oraz kształtowanie pamięci już od najmłodszych lat. Najpierw poprzez zabawę, aż po kolejne, coraz trudniejsze zadania, które pozwolą dziecku trenować pamięć i sprawią, że będzie ono triumfować nad rówieśnikami. Warto, aby rodzice znaleźli granicę między zabawą oraz nauką. Nie wolno dwulatka zmusić do tego, aby uczył się alfabetu. To by było nielogiczne i zbyt radykalne. Jednak można zaciekawić młodą osobę poprzez zabawy, które kształcą i jednocześnie zbliżają do siebie rodziny. Z każdym kolejnym dniem możemy zwiększać poziom trudności. Nikt nie mówi tu o spełnianiu chorych ambicji rodziców, ale o trosce, która dotyczy kształcenia.

Wykształceni ludzie nie mają problemów ze znalezieniem pracy lub zaistnieniem w świecie. Rodzic, który już myśli o przyszłości swojego dziecka powinien od najmłodszych lat wpajać potomkowi poprawne normy, a więc motywować do nauki. Gdy dziecko to zrozumie – cały świat będzie stał otworem. Nauka to potężna kwestia, która może i nawet powinna być poruszana przez dzieci i ich rodziców już od najmłodszych lat. Znów wymogiem jest umiar.

Problemy wychowawcze

One zdarzają się często. Nie da się wychować dziecka bez żadnego zgrzytu lub problemu. Kłótnia, nieprzewidywana sytuacja lub po prostu niezwykłe, nienajlepsze zrządzenie losu. Przyczyn może być wiele. Zaczynając od niepoprawnego wychowania dziecka, a kończąc na zdarzeniach losowych, na które nie mieliśmy kompletnie żadnego wpływu. Okazuje się, że z każdej problematycznej sytuacji jest wyjście. Ogólna porada? Nie załamywać się. Owszem, życie potrafi dać w przysłowiową kość i powalić nas na kolana. Czym szybciej wstaniemy – tym mniej odczujemy efekty problemów. Ta reguła może być stosowana nie tylko przy dziecku, ale także może stać się naszą dewizą życiową. Gdy zaczniemy już łapać wiatr w żagle – nic nam nie przeszkodzi. Wróćmy do problemów wychowawczych. One zazwyczaj dotyczą nastolatków, gdyż to od dawna znany okres buntowniczy, kiedy to młodzi ludzie nie akceptują narzucanych norm lub świata. Zmiana ubioru, zmiana stylu bycia, brak kultury lub inne tego typu kłopoty.

Do tego doliczmy zagrożenia w szkole lub inne nieprzyjemne miejsca, z którymi nastolatek musi mieć styczność każdego dnia. Taki okres należy przeczekać. Jednak nie osobno. Rodzice muszą trzymać się razem, przy dziecku. Wtedy na pewno mniej odczujemy skutki młodzieńczego buntu. Nie warto walczyć. Trzeba znaleźć harmonię pomiędzy stanowczością i oparciem dla dziecka. Rodzic musi podejść do tego racjonalnie, ale nie zapominając, że każdy z nas był nastolatkiem i każdy chciał nieco zaszaleć. Z umiarem, dystansem i rozwagą.

Rodzice a wychowanie dziecka

Wychowaniem dziecka zajmują się rodzice. Tak było, jest i tak będzie. W skrajnych przypadkach, gdy los nie układa się po pomyślnych torach – dziećmi zajmują się krewni lub domy dziecka (to skrajne przypadki). Warto wyjaśnić, co zapewne wie każdy rodzic, że wychowanie dziecka to nadrzędna kwestia. Jak nie przesadzić? Jak sprawić, by dziecko zawsze widziało w matce oparcie, a w ojcu silną rękę, która zawsze pomoże? To wcale nie jest łatwe i oczywiste. Rodzice muszą być dla swoich pociech tarczą, ramieniem oraz pomocą w każdej sprawie.

Niestety, konflikty tworzone każdego dnia skutecznie oddalają sielankową wizję spokojnej rodziny. Umiejętność radzenia sobie z buntem młodzieńczym, umiejętność odnajdywania się w najróżniejszych, nawet tych kłopotliwych sytuacjach lub po prostu szczera rozmowa. To wszystko może pomóc. Dobrze się mówi, że małe dziecko, to mały kłopot, a duże dziecko to większy kłopot. Noworodki wymagają stałej opiekę, starsze dzieci już nie, aczkolwiek wtedy egzaminom poddawane są metody wychowawcze, które były do tej pory stosowane. To, jakie będzie dziecko w przyszłości zależy od rodzaju wychowania. Gdy zabraknie w rodzinie moralności, szacunku lub dobroci – dziecko może stać się swoistym tyranem. O tym nie myślą rodzice. Chcemy pokazać, że jednak warto podejść do sprawy pod tym kątem. Dobroć przeplatana z umiarem. Nie ma jednoznacznego przepisu na wychowanie. Owszem, są kwestie karania lub nagradzania i metody wychowawcze, które możemy stosować. Nie zawsze jednak da się wszystko przewidzieć. Czasami los płata przeróżne figle.

Karać, czy nie?

Pytanie, które często płynie z ust młodych rodziców. Zazwyczaj ojców, którzy wierzą w polepszającą metody wychowawcze kwestię karania za przewinienia. Otóż jest to nieodpowiednie. Zwykły klaps lub inne akty przemocy mogą wpłynąć na psychikę dziecka bardzo niezdrowo. Nikt nie lubi być karany cieleśnie. Jednak pod pojęciem kary kryje się także inne działanie, a mianowicie pewne zakazy, który dotyczą zabrania zabawki lub zabronienia wyjścia z domu. Tu zasada jest taka sama. Kara lub zakaz zmienia się razem z wiekiem dziecka. Noworodek raczej nic nie zrobi sobie z kary. Dlatego metody zakazów zaczynają się od wieku przedszkolnego, kiedy to z dzieckiem jest kontakt słowny. Zabranie zabawki, schowanie jej za karę oraz danie do zrozumienia, że dziecko postąpiło źle.

Po co to wszystko? Aby uświadomić młodą osobę, że jej zachowanie było niezgodne z normami przyjętymi przez rodziców, które często nakładają się z normami dotyczącymi moralnego prawa. Dzięki temu dziecko wie, że zrobiło źle. Jeżeli stosujemy zakazy – warto się ich trzymać. Mama, która może zlitować się nad płaczącym dzieckiem wcale nie będzie dobrą oznaką. Dlaczego? Ponieważ dziecko będzie wiedzieć, że rodzic ma słaby punkt. Rodzice powinni stosować kary i zakazy, ale tylko wtedy, gdy dziecko naprawdę zasługuje. Ponadto nie wolno wymierzać kar cielesnych. Specjaliści mówią jasno i wyraźnie, że dziecko nie może być wychowywane bezstresowo. Należy znaleźć harmonię między zakazem a zachowaniem praw moralnych dotyczących dobrego wychowania dziecka.

Jak chronić dziecko?

Ochrona dziecka to sprawa pierwszorzędna dla każdej mamy. Nie ważne, czy to ochrona przed chorobami, złym towarzystwem lub problemami w szkole. Rodzic zawsze musi być oparciem dla swojego dziecka. Wychowywanie w tej wierze może się opłacić. Nie chodzi tu o kwestię finansową lub inne profity, które związane są z przyziemnymi sprawami.

Gdy dziecko wie, że może polegać na rodzicu – wtedy czuje się znacznie lepiej, zwierza się rodzicom ze swoich problemów i przede wszystkim nie działa wbrew swoim rodzicielom. To jest bardzo ważne, aby zachować przez całe życie dobre stosunki ze swoimi dziećmi. Ochrona i samo pojęcie protekcji zmienia się razem z dorastaniem dziecka. Noworodek jest chroniony pod każdym względem. Przed niebezpieczeństwami, chorobami lub nawet przed samym sobą.

Dziecko w przedszkolu również polega na rodzicach, ale także podejmuje już pierwsze swoje decyzje. Nad nimi również muszą czuwać rodzice. Nastolatek lub dorosły już potomek bardziej stawia na swoją wiedzę. Mimo to, porada od rodziców lub protekcja podczas typowych problemów życiowych okazuje się nieoceniona. Rodzic zawsze musi chronić swoje dziecko. Bez względu na wiek. Każda para zakochanych, która stara się o dziecko lub ci rodzice, którzy już zostali obdarzeni potomkiem muszą mieć to na uwadze. Tu nie ma miejsca na pomyłki lub nagłe zmiany zdania. Bycie rodzicem to wielka odpowiedzialność. Nie jest to wcale nowe, innowacyjne stwierdzenie. Mimo to, niektórzy zapominają o tym w najmniej odpowiednim czasie.

Szczepienia i witaminy

Układ immunologiczny małego dziecka nie jest jeszcze rozwinięty i w pełni przygotowany na to, aby samodzielnie zwalczać drobnoustroje. Niektóre szczepionki pozwalają na wprowadzenie do orgazmu bakterii, które walczą po stronie zdrowia i dobrego samopoczucia człowieka. Takie szczepionki są na całe życie i pozwalają chronić przed wieloma skutecznie atakującymi drobnoustrojami. Bakterie zwalczają bakterie i aktywują swoistą tarczę dla zdrowia dziecka. Gdy szczepienia są pomijane – dziecko ma większe szanse na to, aby zachorować. Rodzice nie mogą do tego dopuścić. Owszem, dla małych dzieci szczepionka i sama świadomość tego, że przybiera ona formę zastrzyku to nic miłego. Tu pojawia się bardzo ważna rola rodziców, aby ci potrafili przekonać potomka do szczepionki.

Noworodki także poddawane są szczepieniom. Podczas wizyt kontrolnych przeprowadza się rutynowe ważenie oraz swoiste oględziny zdrowia dziecka. Wtedy również następują szczepienia. Przeciwko żółtaczce, grypie lub innym chorobom, które dla dziecka mogłyby okazać się śmiertelne. To nie przesada. Wiele chorób, które zwalczane są przez organizmy dorosłych mogłoby poważnie zaszkodzić dzieciom. W ochronie mogą pomóc także witaminy. Wszystko, co pozytywnie wpływa na organizm małego dziecka powinno być uwzględniane przez rodziców. Witaminy, odpowiedni ubiór, wizyty kontrolne, szczepienia i przestrzeganie zasad zdrowego żywienia. Dziecko, które będzie wychowywać się takich warunkach na pewno nie będzie narzekać na choroby lub inne bolączki.

Wizyty kontrolne z maluchem

Czym młodsze dziecko – tym częściej rodzice panikują, niepotrzebnie się stresują lub odwiedzają lekarzy, którzy rozumieją troskę, ale także potwierdzają, że zbyt wiele matek zbyt nerwowo reaguje na pewne zdarzenia związane ze zdrowiem dziecka. Owszem, to jest bardzo dobry objaw, który ukazuje troskę i wielką miłość do potomka. Czasami jednak taka nadopiekuńczość może zaszkodzić. Drugim problemem jest kolejna skrajność, czyli omijanie lekarzy i wizyt kontrolnych, które dla noworodka są bardzo ważne. Dlaczego? Szczepienia, kontrola wagi, poprawnego rozwoju organizmu i ogólna rozmowa z matką, która może podzielić się z lekarzem swoimi spostrzeżeniami lub poradzić się w temacie zdrowia noworodka. Trzeba pamiętać, że nowonarodzone pociechy nie są tak odporne, jak ludzie dorośli. Ich organizmy dopiero się kształtują. Aby zachorować poprawny tok rozwoju – należy od czasu do czasu odwiedzać lekarza. Najczęściej sprawami dzieci zajmuje się pediatria.

To do tego specjalisty warto się udać. Zwykła kontrola może wykryć niepokojące zmiany. Może także uspokoić rodziców, którzy martwią się o swoją pociechę. Nigdy nie wolno rezygnować z tej formy monitoringu zdrowia dziecka. Czujność rodziców to jedno, a fachowa ręka przy organizmie malucha to drugie. Kontrole i swoiste bilanse przeprowadzane są cyklicznie. Terminy szczepień i kontroli lekarskich wyznaczane są przez lekarzy. Zazwyczaj do pierwszego roku życia maluch odwiedza bardzo często przychodnię lekarską. Wraz z biegiem czasu wizyty nie są tak częste.

Ubiór dziecka

Każda mama powinna dbać o to, jak ubiera się jej dziecko. Nie ważne, czy to noworodek, czy już dziecko w wieku przedszkolnym. Ta rodzicielska władza może wymknąć się spod kontroli, gdy dziecko będzie już nastolatkiem. Jednak nawet wtedy rodzic powinien mieć pozytywny wpływ na swojego potomka. Chodzi tu o monitorowanie ubioru i zachowań dziecka. W przypadku mniejszych dzieci sprawa jest prosta. W całości za ubiór odpowiada rodzic. Noworodek przecież sam nie wybierze dla siebie ubranek lub ich nie założy. Tu pomoc rodzica jest niezbędna.

Wybór powinien być umotywowany warunkami pogodowymi. Latem gdy jest ciepło, a słońce daje się we znaki – dziecko nie powinno być ubrane zbyt grubo. Oznacza to, że zbędne będą długie spodnie lub czapki. Jeżeli mamy do czynienia z nowonarodzonym dzieckiem – latem przydadzą się lekkie body oraz cienkie czapki na głowę. Sprawa wygląda zupełnie inaczej, gdy nadchodzi zima. Wtedy ubiór jest niezwykle ważny. Nie zapominajmy, że dziecko nie ma jeszcze ukształtowanego organizmu, a tym samym układu odpornościowego, który chroniłby niemowlaka przed wieloma wirusami i drobnoustrojami. To rodzic swoimi działaniami potęguje ochronę dziecka. Czasami to rodzic jest układem immunologicznym. Dlatego zachowanie umiaru, ale także racjonalnego myślenia podczas doboru ubranek jest ważne. Kwestia wyglądu i kolorów to sprawa drugorzędna. Kierujemy się nią, gdy wiemy już, jak ubrać dziecko, aby to nie czuło dyskomfortu, a jednocześnie nie było narażone na choroby i inne problemy.

Dziecięce kolki

To zmora każdego rodzica, który właśnie został obdarzony dzieckiem. Noworodki mają kolki, które wynikają z dostania się powietrza do żołądka małego dziecka. Zbyt szybkie jedzenie, zbyt długie przebywanie na dworze oraz nierozwinięty układ pokarmowy. To wszystko przekłada się na kolki, czyli bolesny ucisk w okolicach brzucha. Dziecko nie umie powiedzieć, co jest przyczyną bólu. Jedynie manifestuje swoją niewygodę poprzez płacz. Rodzice powinni mieć się na baczności. Kolki pojawiają się zazwyczaj między 4 a 6 tygodniem od porodu. Wtedy to układ pokarmowy dziecka jest najbardziej narażony.

Co robić, gdy kolki się pojawiają? Nie wolno panikować. Kolka to nie jest choroba, dlatego nie musimy automatycznie udawać się do lekarza. Warto jednak zwrócić uwagę na czas trwania kolki. Jeżeli dziecko ciągle płacze, nie chce jeść, ma wzdęty brzuszek – wtedy warto skonsultować się z lekarzem. On przepisze odpowiednie środki, które pomogą w walce z kolką. Właśnie po brzuchu małego dziecka można poznać, czy ma ono kolkę. Gdy brzuch jest twardy, nadęty i podczas dotyku powoduje ból – to oznaki, które automatycznie powinny być dla rodzica sygnałem do walki z kolką. Producenci artykułów dla niemowlaków przygotowują specjalne herbaty oraz leki na walkę z kolką. Przydaje się także delikatny masaż brzucha, który pozwala na pozbycie się gazów z organizmu niemowlaka. Kilkuminutowy masaż na pewno pomoże. Dla dziecka będzie to ulga. Dla rodzica także, gdyż wreszcie zobaczy zadowoloną minę swojego bobasa i zazna spokoju, który będzie utożsamiony z brakiem płaczu dziecka.